DIY - Pokrowce, czyli nie taki diabeł straszny

sobota, stycznia 21, 2017



Do odważnych świat należy! W myśl tego powiedzonka chcę Wam pokazać swoje ostatnie prace tapicerskie. Wszystko zaczęło się od kanapy, którą mamy w domku letnim. Miała jakieś "babciowe" obicie, które nie pasowało mi do wystroju. W wakacje kupiłam w hurtowni tapicerskiej "mikrofazę tkaninę pikowaną" i uszyłam z niej pokrowiec na kanapę w typie "finki". Z resztek wyszły jeszcze poszewki na dwie poduszki. 


Na zdjęciu pierwszy mój pokrowiec na kanapę typu "finka" w domku letniskowym

W dzisiejszym poście pokażę dalszy "rozwój" mojej tapicerskiej kariery. Tym razem na warsztat poszedł fotel i kanapa  z salonu. Ponieważ meble mam stylowe, bo stały się uzupełnieniem starych mebli autentycznych, więc i te tapicerowane są nieco staroświeckie. Obicie miały również odpowiadające konwencji. Postanowiłam wszystko rozjaśnić i uwspółcześnić. Co prawda remont salonu jeszcze przed nami, ale czemuż nie miałam sobie poprawić humoru zmianą wyglądu mebli. 




Zachęcona dobrą współpracą z poprzednio zakupioną tkaniną, tym razem kupiłam także mikrofazę, tylko tym razem w kolorze kremowym. Ponieważ meble mają gięte oparcia z drewna oraz boki, których nie chciałam rozbierać, tak dobrałam materiał by nieodnawiane części mebli współgrały z pokrowcami. Oczywiście byłabym gotowa użyć takera i obić wszystko - na upartego, ale uznałam, że nie ma się co przemęczać. Plusem użycia pokrowców jest to, że można wprowadzać bardzo jasne kolory, nie bojąc się o zabrudzenia - które można łatwo z nich usuwać (pranie).

Najpierw zajęłam się pokrowcem na kanapę. Nie była skomplikowana - dość podobnie uszyta jak pierwszy pokrowiec z tym, że bardziej dopasowany. W przypadku pokrowca na działkę, szyłam go "na odległość" (w domu), na podstawie zapisanych pomiarów i po przymierzeniu wracałam z nim do domu do poprawek. Szyjąc na miejscu nie używałam praktycznie miarki tylko przykładałam materiał do mebla i wtedy zaznaczałam szpilkami lub kredką krawiecką gdzie przecinać.


 Tak wygląda kanapa - widok ogólny

Tutaj pokazuję zbliżenie łączenia materiału - co ważne - dopasowanie wzoru, w tym przypadku ściegu pikowania na materiale 

Pierwszy pokrowiec na kanapę (ten beżowy) miał sztukowanie materiału na górze oparcia. To najbardziej widoczna część. Nie dopasowałam dobrze przebiegów pikowania i gdy zobaczył to mój zięć (z zawodu tapicer) od razu wytknął tę wadę. Tym razem wzięłam sobie uwagi do serca i poprawiłam się. Na oparciu kanapy nie dałam łączenia (ale z tyłu, za nim), a drugie łączenie jest na dole i jak widać na powyższym zdjęciu wzór dopasowałam. Rada dla początkujących: łatwiej szyć z materiałów jednolitych, bez wzorów. 

Kolejny mebel to fotel, który wyglądał następująco. Tym razem kupiłam materiał o kolorze kremowym. 



Położyłam na fotel pas materiału i przymierzyłam wstępnie. Potem postanowiłam doszyć kawałki materiału na bokach oparcia, by później ukształtować boczny pas oparcia. Na zdjęciu poniżej pokazuję w jaki sposób dopasowywałam te kawałki by wzór się zgadzał.

Dopasowywany kawałek materiału na boki oparcia przypięty szpilkami 

 Dopasowywanie i upinanie boków oparcia

Później założyłam przygotowany materiał na pokrowiec lewą stroną do góry, by go upinać szpilkami na modelu. Żeby materiał się na fotelu nie przesuwał przypięłam go szpilkami do fotela idealnie symetrycznie. Te same operacje wykonałam z obu stron, starając się by odległości (w tym szerokość boków oparcia) była taka sama. 

Oryginalne pokrycie fotela  jest uszyte w nieco inny sposób, ale kształt i cięcia pokrowca zależą od naszej inwencji i nie muszą przebiegać identycznie. Starałam się - jak widać to na zdjęciach - wykonywać jak najmniej cięć materiału. Krojenie zbyt wielu części, to potem więcej szwów i wykończeń = bardziej pracochłonne. Tym bardziej, że pokrowiec szyłam na zwykłej maszynie do szycia, a chcę by pokrowce były mocne. 

 Na zdjęciu widoczny tył oparcia fotela podczas upinania

Zbliżenie pokazujące dopasowanie zaokrąglonych boków oparcia. Szpilka na środku przytrzymywała materiał by się nie przesuwał i pokrowiec był symetryczny 


 Tak wygląda fotel w pokrowcu - z boku widoczne są oryginalne panele ozdobne z materiałem obicia fotela. Jak pisałam wcześniej - tego nie zmieniałam, bo wymagałoby rozebrania fotela w całości

Z tyłu doszyłam do pokrowca luźno wiszącą część z kontrafałdą by ujednolicić wygląd tyłu. Jeśli meble mają niemodne nóżki i chcemy im nadać inny wygląd, to doszycie takich plis też może być fajnym rozwiązaniem

W każdym momencie zszycia - po szpilkach - przymierzałam pokrowiec na właściwej już stronie. Na tym etapie, przed wykończeniem wszystkich zakładów i brzegów można poprawić ewentualne spasowanie do modelu. Po odwróceniu na prawą stronę widać wszelkie nieplanowane nierówności czy "przyszczypania" materiału na szwach.

Na uszycie pokrowca na kanapę i dwa fotele (zostało jeszcze na pufę) zużyłam 7 mb tkaniny o szerokości 1,50 cm. Koszt ok. 120 zł. Oczywiście wszystko zależy od ceny użytego materiału. Tkanina, którą zastosowałam dobrze się szyje, jest grubsza (ma ocieplinę i fizelinę jako podszewkę), przez swoją puszystość zmienia nieco wygląd oryginalnego mebla. 

W planach mam jeszcze wykonanie tapicerowanego wezgłowia do łóżka w sypialni, ale to już będzie inna "bajka". Mam nadzieję, że uda się to pokazać na blogu.

Do zobaczenia!

Ps. Post powstał po to, by unaocznić, że z odrobiną umiejętności w szyciu na maszynie i odwagi, można się pokusić o przemianę swoich mebli. 

Zobacz także

2 komentarze

  1. Daniela, nie wiedziałam, że szyjesz na maszynie. Ja też! ❤ Bardzo udana metamorfoza! Brawo! Znam mikrofazę, jest przyjemna w dotyku. Zastanawiałam się ostatnio, gdzie można ją kupić. W tej chwili wiem tylko o jednym sklepie z tkaninami (na Pańskiej w Gdańsku) :)
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu,
    wydaje mi się, że mikrofaza ustępuje pola na rzecz innych materiałów - modniejszych. Swój materiał kupowałam na Alle... Co do umiejętności szycia, otóż ja jak "Kobieta pracująca" z Czterdziestolatka, żadnej pracy się nie boję. Z rękodzielniczych umiejętności posiadam wszystkie, obecnie rzadziej wykonuję. Szybko się nudzę i szukam raczej nowych. ;)
    Nawzajem Kasiu, miłego!

    OdpowiedzUsuń