Latarnia skończona i postawiona w miejscu docelowym Sezon powoli się rozkręca, po suszy nastąpiła pora deszczowa. Mam nadzieję, że spalony i zniszczony przez kreta trawnik (23 kopce!) w końcu się zazieleni. W części japońskiej postawiliśmy latarnię, którą pokazywałam wcześniej. Jej części zostały sklejone ze sobą, a powierzchnię wykończyłam fugą, by powierzchnia stała się w miarę wodoodporna ( i mrozoodporna także). Będzie postawiona na...
Pachnące róże, słodkie czereśnie... Postanowiłam ostatnio wprowadzić nieco romantyzmu do naszego ogródka działkowego. Sceną wydarzeń stała się pergola przy grillu. Ustawiłam niewielki stolik i składane krzesełko w miętowym kolorze, poza nim jest tam na stałe ławka oparta na kamieniach. Na stoliku prezentuje się dzbanek 'Rococo' z Ćmielowa w ocieplaczu, angielskie kubki Katie Alice z serii 'Ditsy Floral', stara cukiernica (o której pisałam tutaj)....
Patrząc przez gałązki klonika palmowego zarysowuje się jej kształt Niedawno pokazywałam surową jeszcze formę japońskiej latarni do ogródka japońskiego. Troszkę trwały prace wykończeniowe, ale już powoli nowe wyroby zajmują swoje miejsca w ogrodzie. Z resztek gazobetonu, które pozostały z wycinania latarni (były to prostopadłościany) postanowiłam zbudować mniejszy akcent japoński do przedogródka w Oliwie. Tak powstała pagoda trzypiętrowa, która jest mniejsza od pokazywanej wcześniej...
Róża Aïcha Hybryd spinossima 'Aïcha' (Pochodzenie: Souvenir de Jacques Verschuren x Guldtop)- to róża parkowa wyhodowana przez Duńczyka Waldemara Petersena w 1966 roku. Kupiłam ją w 2010 roku z racji wysokiej odporności na mrozy (nawet do -32 st. C). U mnie (na Pomorzu) zimuje bez przykrycia. W tym roku po łagodnej zimie zachowała całkowicie swoje zeszłosezonowe gałązki. Jest oparta o konstrukcję pergoli otaczającej...
Łubin trwały Łubiny towarzyszą nam na działce od samego początku. Nie pokażę pierwszych zdjęć, bo są bardzo słabej jakości. Wśród wielu chwastów wyrastały charakterystyczne kępy palczastych listków. Zostawiliśmy je i były jedną z pierwszych kwiatowych dekoracji. Z czasem jednak zostały wyeliminowane. Po paru latach zaczęłam poszukiwać łubinu białego i zakupiłam sadzonkę (a właściwie był to kawałek korzonka). Po dwóch sezonach rozrosła się ładna...