W przedogródku jest niewiele miejsca, ale w tym miejscu znajdują się trzy krzewy róż: od lewej Papageno (Samuel Darragh McGredy IV, 1989), Jarocin (polski hod. Żyła 2007) oraz Flammentanz (Kordes 1955) W ogródku w Oliwie nie mam za wiele miejsca, ale róże - jak mówię - muszą być. Są tutaj łagodniejsze warunki klimatyczne od tych na działce - jak wspominałam - temperatury zimą...
Róże na działce w pełni sezonu Niedawno doszłam do wniosku, że mało napisałam na blogu o różach. To poważny błąd, gdyż są jednymi z bardziej przeze mnie lubianymi roślinami. Podziwiałam je od dawna, od dziecka, jednak dopiero od 10 lat mam z nimi do czynienia. O początkach swojej pasji ogrodowej wspominałam tutaj. Początki nie były łatwe, bo róże mi wymarzały i chorowały. Na...
Rano zobaczyłam za oknem puchową pierzynkę w moim oliwskim ogródku. Przed wyjazdem do pracy cyknęłam kilka fotek i dobrze, bo po powrocie część śniegu stopiła się i już tak bajkowo nie wyglądało. Rankiem oświetlenie mieszane - początek dnia i włączone jeszcze oświetlenie uliczne. Ostatnio wyciągnęłam z lamusa wspomnienia parkowe z lata, chyba wywołałam zimę tym wyrywnym posunięciem. Mam nadzieję, że nie będzie tej...
Często na spacery po Oliwie zabieram aparat, szczególnie lubię fotografować Park Oliwski. W archiwach mam bardzo dużo zdjęć z parku, różne pory roku, ujęcia, pojedyncze rośliny. Dzisiaj pokażę serię zdjęć z czerwca 2010 roku. W parku odbywał się akurat festiwal Mozartiana, stąd egzotycznie wyglądające wielkie nuty stały się ozdobą. Przypominając te zdjęcia mam nadzieję poprawić sobie humor, bo tak bardzo brakuje mi ogrodu...
Pisałam niedawno o kamieniu Mbigou z Gabonu, jednocześnie przy tej okazji przyszło mi na myśl, że od dawna poszukiwana przeze mnie "ceramika" (a raczej jej nazwa), jest raczej bardziej niż ową, także wyrobem z tego kamienia. Przyjrzałam się dokładniej niemalowanym częściom pokazanych tutaj przedmiotów i zdecydowanie mają one na sobie ślady obróbki narzędziami, a także widoczne są charakterystyczne piaskowate, pstre wzory kamienia. Na...
Wazon-naczynie do ikebany tzw. "chlapaniec" projektu Wiesławy Gołajewskiej. Zakłady Porcelitu Stołowego "Pruszków", 1963. Z dzieciństwa pamiętam ceramikę dekoracyjną z lat 60-tych, która znajdowała się w naszym mieszkaniu. Pamiętam, że wtedy nie widziałam podobnej w innych domach, przeważnie królowały wszędzie kryształy. Mój rodzinny dom był inny, gdyż rodzice dużo podróżowali i dominowały w nim przeważnie przedmioty dekoracyjne-pamiątki ze świata. Na rzeźbionych indyjskich trójnogich stoliczkach...
Niebieską płaskorzeźbę z Gabonu dostałam jako pierwszą Kilka razy pisałam już na tematy afrykańskie (Adire - tkaniny z Afryki, Heban - rzeźby z Gabonu) lub z nią łączące się (Heban). Dzisiaj chcę przedstawić rzeźby z kamienia Mbigou, które zostały przywiezione z Gabonu. Pierwsza jest prezentowana powyżej niebieska płaskorzeźba kobiety z warkoczem. Postać przyklejona jest na szybce obrazka (w złotej ramce), pod szkłem znajduje się...
Moneta szwedzka 1 ore z 1758 roku Ostatnio tak się składa, że bawię się trochę "w detektywa" i odkrywam pochodzenie różnych przedmiotów. Rzeczy te są u mnie od tak dawna, że czasem nawet już nie pamiętam skąd je mam. Inaczej jest w przypadku jednej starej monety. Znalazłam ją, gdy byłam dzieckiem po powodzi w Helu, niedaleko torów kolejowych. Półwysep helski bywał zalewany -...